W krzywym zwierciadle piwnych butelek

Co mówią o nas etykiety na butelkach po piwie w różnych zakątkach świata?

piwo o mapaa

Wybrałam się kiedyś do sklepu po piwo. Uprzedzając pytania – dla męża. Mąż też człowiek, choć może i nie rodzina. Ale mniejsza o to dla kogo było piwo, ważne co moje oczy spostrzegły na półce z alkoholem:

piwo 1

Aż zaklaskałam w dłonie! Z kultoroznawczego zachwytu, oczywiście. Tyleż tu symboliki! I polskie barwy narodowe, i heraldyczny orzeł biały, i sama nazwa – rzec by się chciało, Imię! – „Biało-Czerwoni”, i wreszcie dość wiele obiecujący gest na tle odpowiedniego wyrazu… hm, dzioba. Cóż za heroizm! Szczerze mówiąc, nawet w mojej rosyjskiej duszy obudziła się jakaś polska, patriotyczna nuta…

Cena też okazała się być bardzo patriotyczną. Niezwyciężony polski biało-czerwony Orzeł został pokonany przez zwykłe skąpstwo, dlatego wypowiedzieć się na temat smaku trunku nie mogę. I nawet nie jestem pewna, czy tego żałuję.

Oczywiście nie mogłam się nie podzielić moim odkryciem ze znajomymi. I okazało się, że dumny, waleczny Orzeł bynajmniej nie jest skazany na samotność. Zaczęliśmy szukać po okolicy kompanów dla naszego bohatera i zebrała się całkiem imponująca piwna drużyna, rzec by można „słowiańska krata”.

A zatem. Jako pierwszy na scenie pojawił się Rosyjski Heros (Русский Богатырь)! Może nie do końca piwny, ale jak to się mówi – nie samym piwem człowiek żyje. Mimo że Rosjanin, prawdziwy chłopak śląski (szeroki w barach tralala). Do tego potężny miecz i kędzierzawa broda – oto dostojny kompan dla Orła.

piwo 2a

Lista narodowych bohaterów nie byłaby jednak pełna, gdyby zabrakło Jego – Husarza spod Wiednia. Skrzydła, lanca, koń i zbroja – pełen rynsztunek. Natomiast obecności powstańców na puszce z napojem energetycznym nie skomentuję. Tak samo jak żołnierzy wyklętych, na innej puszce.

piwo 03 olish-power

Skoro mamy już trójkę do brydża, to zastanówmy się jak będą zdobywać drogocenne trunki. W końcu jak mówi pradawne rosyjskie przysłowie (w Polsce choć nieznane słowem, to z tego co widzę, poznane doświadczeniem i historią) – ile wódki nie weźmiesz i tak dwa razy brać trzeba. Zatem Orzeł na skrzydłach, Husarz na koniu… Tylko Rosyjski Heros skromnie, na piechotkę pójdzie… choć nie! Oto na pomoc mu przybędzie pojazd:

piwo 04a tank

Nasi chłopaki nie tylko o wojaczce, dla braci mniejszych też się kufel znajdzie. Niedźwiedź też Wojtek. A Wojtek z pustymi rękami nie przychodzi (któż nie słyszał o Misiu Wojtku?)

piwo 5

I tak sobie siedzą, piwko piją, dawne czasy, stoczone bitwy wspominają, Niedźwiadka drapią pomiędzy uszami. Gdy wtem wokół powoli roztacza się i gęstnieje Moc! Jak w Gwiezdnych Wojnach. Tylko moc też taka specyficzna… słowiańska… ukraińska:

piwo 6

Tak przygotowana kompania gotowa była do rundy po knajpach z całego świata.

W Skandynawii czekała ich przykra niespodzianka – lokalnego herosa Baldura zaciukali jemiołową strzała tuż przed ich przybyciem.

piwo 7 baldur1

W Belgii ich męskie ciała oświetlił błękitny blask księżyca…

piwo 8 blue moon

Arabski Emir się zaszył (i był bezalkoholowy).

piwo 9 emir

W Afryce polska część naszej kompanii wreszcie zrozumiała, w którym baobabie mieszkał Stać i Nel.

piwo 10 Baobab

W Stanach ich przywitali Ojcowie Założyciele. Przywitali ciepło, jednak dołączyć do paczki nie chcieli. Bali się ubrudzić mankiety.

piwo 11 beer Founding Fathers Lager

Za to ostrzegli przed Indiami, gdzie do piwa na pewno dodają coś od siebie…

piwo 12 INDICA

piwo 13 indra

Postanowili sprawdzić co tam na dalekiej północy. A tam kręcili kolejną część „Szczęk” i chłopaki długo nie zabawili.

piwo 14 alaskansummer

No to do Indii! Zamiast Indry-Kunindry spotkali tam Maharadżę. Ten jednak gdy tylko zobaczył miecz Rosyjskiego Herosa, dziób Orła, lancę Husarza, zawiniątko Misia Wojtusia i Moc Ukrainy, tylko gały wywalił, i tyle było z imprezy. Zostawili go w spokoju i udali się na północ, do Mongolii – może tam znajdzie się godny pobratym?

piwo 15 maharaja

W Mongolii do klubu niepokonanych dołączył Czyngis-Chan. Ten to miał głowę…

piwo 16 chingi

Tym sposobem nasza paczka jakoś dostała się do Japonii. A tam już na nich czekali!

piwo 17 japonia 2

Kogoż oni w tej japonii nie spotkali! Samurajów na deskach, …

piwo 18 samuraj 5

…, samurajów bez desek, …

piwo 20 samurai

piwo 19 japonia 1

… oraz wesołego rybaka o wdzięcznym imieniu Jebisu.

piwo 21 japonia 3

Nie zabrakło i pięknych panienek…

piwo 22 japonia 4 devki

… a nawet dość niespodziewanych gości.

piwo 23 jakuza

A gdy nad ranem słońce miało się już ku wschodowi, usiedli razem by wspólnie degustować rodzący się dzień na tle stoków ośnieżonego Fudżi…

SN3O0028

***

A morał z tej bajeczki jest taki, że na butelkach z piwem znaleźć można wszystko. Narodowych bohaterów, symboliczne pejzaże, pola chwały, karykatury polityczne… Jedne są oczywiste w swojej wymowie, inne zupełnie niezrozumiałe bez znajomości kontekstu kulturowo-historycznego. Jedne weselą i bawią, drugie odwrotnie – wprowadzają w konsternację.

A przecież producenci piwa na etykietach butelek umieszczają dokładnie to, co przeciętny koneser tego trunku chce na nim widzieć. A to co chce widzieć, świadczy o nim samym. Innymi słowy – etykiety na butelkach to szkic naszego autoportretu. I co na nim widać? Tutaj już pozostawiam otwartym pole do rozważań.

Na koniec prośba do wszystkich – przysyłajcie mi proszę zdjęcia etykiet z piw z różnych krajów, które sprawiły na Was największe wrażenie! Ten tekst to jest oczywiście jedynie moja zabawa, zebrałam co było pod ręką i opisałam jak mi serce podpowiedziało:) A można by zrobić fajne badanie antropologiczne!

Tymczasem ja biorę się do układania materiału na artykuł o wódce…

2 komentarze nt. „W krzywym zwierciadle piwnych butelek”

  • Strasznie się uśmiałam :). Ale ponieważ ja piwa nie lubię, to zrodziło mi się pytanie. Czy nie uważasz Tatiano, że przy badaniach antropologicznych warto również na chwilę zatrzymać się nad kwestią, jak na kulturowe symbole obecne na opakowaniach produktów spożywczych wpływa grupa docelowa danego wyrobu. Widzę, że planujesz iść w badaniach dalej w alkohol, a może warto byłoby zderzyć skrajnie różne produkty. Bo przecież inne kulturowe symbole znajdziesz na puszce piwa, a zupełnie inne na bombonierce z czekoladkami. Ciekawe dlaczego? 🙂

    • Tatiana pisze:

      „Iść w badaniach dalej w alkohol” – pięknie Ania!! 🙂
      Masz absolutną rację co do roli grupy docelowej! To jest bardzo interesująca kwestia zahaczająca o kwestie marketingowe. Bo przecież popatrz, na patiorizm i herosów można złapać konsumentów piwa (może dlatego, że faceci w myśl producentów się z nimi jakoś tam identyfikują?..), ale konsumentek likerów już chyba raczej nie. Czy się mylę?
      I bardzo dziękuję za pomysł z tą czekoladą w różnych postaciach – to jest bardzo wdzięczny grunt! 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.